Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Dzisiaj chcę podać kilka informacji na temat  współczesnych metod wytwarzania mydeł naturalnych, a w szczególności metody stosowanej przeze mnie.

Właściwie miałam zamiar napisać o tym  w podsumowaniu cyklu historia mydła, ale z braku czasu ten temat na razie utknął.  Inna, wcale nie mniej ważna przyczyna „utknięcia” jest taka, że  w USA właśnie wychodzi książka, w której podobno opisano historie powstania kilku aktualnie największych amerykańskich mydlarni i chciałam uwzględnić te informacje w swoich artykułach o  historii mydła. Książka do mnie dotarła, ale niestety trochę się zawiodłam - wspomniane informacje są raczej ogólnikowe i nic ciekawego nie znalazłam.

Z drugiej strony zaczynają do mnie docierać pytania związane bezpośrednio z moimi produktami co świadczy o tym, że aktualnie dostępne tutaj informacje nie są dostateczne i wobec tego zamieszczam poniżej  trochę dodatkowych.

Przede wszystkim – przypomnijmy definicję mydła (wikipedia.pl) :
Mydła – sole metali alkalicznych, głównie sodu, magnezu, litu, potasu i wyższych kwasów tłuszczowych (palmitynowy, stearynowy, oleinowy). ..
Mydła otrzymuje się w wyniku reakcji hydrolitycznego zmydlania trójglicerydów wodorotlenkami. ... Koniec zmydlania stwierdza się, gdy mała próbka mydła rozpuszcza się w wodzie (brak śladów tłuszczu). ...
Proces produkcji polega na długotrwałym gotowaniu tłuszczów ze stężonym roztworem zasady sodowej, magnezowej lub litowej, na skutek czego dochodzi do zerwania wiązań estrowych oraz powstania gliceryny i mydła właściwego. Glicerynę czasami usuwa się z końcowego produktu lub zostawia, gdyż ma ona działanie nawilżające. Współcześnie coraz częściej produkuje się też mydła poprzez bezpośrednią reakcję zasad z kwasami tłuszczowymi otrzymanymi z rafinacji ropy naftowej.”

FAKT  : NIE ma mydła bez użycia wodorotlenku.  
Po prostu nie ma możliwości wytwarzania mydła BEZ wodorotlenku  sodu, potasu czy innych. Prawda ta robi wrażenie na  niektórych osobach, które wiedzą, że wodorotlenek sodu to substancja silnie żrąca. Informacja, że jest wykorzystywany jako surowiec kosmetyków wydaje im się niepokojąca.  

Niezależnie od powyższego stwierdzenia, faktem jest także, że nie  w każdej mydlarni używa się wodorotlenków.

Pomijając przemysłową produkcję mydła, w produkcji rzemieślniczej wyróżnia się aktualnie dwa zasadnicze podejścia :

  1. wytwarzanie mydła w procesie reakcji  tłuszczy z roztworem wodorotlenku  sodu lub potasu (tzw. metoda od podstaw),
  2. wytwarzanie mydła z gotowej bazy mydlanej, poprzez dodanie do niej specjalnych dodatków jak zapachy, substancje ścierające (peelingi), pielęgnujące  itp.

W odróżnieniu od bazy mydlanej, baza olejowa (tłuszczowa) to zestaw  tłuszczy użytych do zrobienia mydła.

W podejściu nr 2 nie używa się wodorotlenku, gdyż był już użyty podczas przygotowywania bazy.  Baza mydlana to nic innego jak gotowe mydło, do którego dodajemy wybrane dodatki specjalne.

Podejście numer 1  zasadniczo obejmuje  dwa odmienne procesy :

  1. zmydlanie na zimno,
  2. zmydlanie na gorąco

Są jeszcze inne techniki  związane choćby z wytwarzaniem mydeł w płynie czy  mydeł transparentnych, ale z grubsza można je także zaliczyć do zmydlania na zimno lub gorąco różnica leży np. w użyciu wodorotlenku potasu w miejsce wodorotlenku sodu.

Proces zmydlania na zimno
W tej metodzie (stosowana także przeze mnie),  do roztopionych tłuszczy  dodaje się roztwór wodorotlenku sodu, a w procesie zmydlania wykorzystuje się ciepło naturalnie wydzielane podczas reakcji wodorotlenku z kwasami tłuszczowymi w roztworze wodnym. Pomimo nazwy, wydziela się sporo ciepła – temperatura może sięgać 80oC, chociaż stosunkowo szybko opada. 

Po rozpoczęciu zmydlania emulsja jest wlewana do formy, gdzie  jest ono kontynuowane. W efekcie  powstaje mieszanina mydła,  gliceryny oraz pozostałych niezmydlonych tłuszczy. Te pozostałe tłuszcze biorą się z faktu, że dodaje się  ich zazwyczaj więcej  niż wynika to z ilości użytego wodorotlenku.

Dla wszystkich, podstawowych tłuszczy, roślinnych i zwierzęcych opracowano tzw. tablice zmydlania, w których podane są średnie proporcje pomiędzy tłuszczem, a wodorotlenkiem.  Teoretycznie po zakończeniu zmydlania w mieszaninie nie powinno pozostać ani tłuszczy ani wolnego wodorotlenku. Oczywiście to tylko teoria, skład tłuszczy roślinnych i zwierzęcych zmienia się, co jest typowe dla złożonych substancji naturalnych, nie wytwarzanych sztucznie i między innymi dlatego w mydłach naturalnych dodaje się więcej tłuszczu niż to wynika z tablic zmydlania. Nazywa się to „przetłuszczeniem”. 
Przetłuszczenie stosuje się po pierwsze dla bezpieczeństwa – w ten sposób praktycznie  wykluczamy możliwość, że w produkcie finalnym pozostanie żrący, wolny wodorotlenek. Poza tym, obecność nie zmydlonych olejków i maseł dodaje do własności myjących mydła także działanie pielęgnacyjne. 

Po zastygnięciu mydła wyjmuje się z formy, a następnie przez 4-5 tygodni (czasem 4-6 miesięcy) wysychają.  Mówi się, że w tym czasie  kończy się proces zmydlania, ale przede wszystkim następuje częściowe  odparowanie wody w efekcie czego mydła twardnieją.

Proces zmydlania na gorąco
Proces w fazie początkowej, do momentu rozpoczęcia zmydlania  jest identyczny jak proces na zimno - tłuszcze łączy się z roztworem wodorotlenku sodu (lub potasu)  i miesza. W momencie rozpoczęcia zmydlania, zamiast wylać emulsję do formy, mieszaninę podgrzewa się  i „gotuje”,  przyspieszając w ten sposób zmydlanie.  Faza gotowania kończy się w momencie gdy cały wodorotlenek przereaguje z tłuszczami, czyli zmydlanie się zakończy co można stwierdzić za pomocą fenoloftaleiny.

Teoretycznie mydła powstające w ten sposób nie muszą „dojrzewać”, ale w praktyce jest to konieczne choćby z tego powodu, że w stosunku do poprzednich zawierają zwykle więcej wody i potrzebują więcej czasu do jej odparowania.

W ten sposób (na gorąco) są wytwarzane mydła marsylskie i mydło z Aleppo.  

Wśród mydlarzy są zwolennicy zarówno jednej jak i drugiej metody.  Mydła mają podobne własności myjące i pielęgnacyjne (w procesie "zimnym" powstają bardziej gładkie, ale to czysto estetyczny efekt). W gruncie rzeczy wybór zależy od osobistych preferencji.

W podejściu nr 2 , w którym nie  używa się wodorotlenku, tylko gotowej bazy mydlanej, także wyróżnia się dwie główne odmiany :

  1. mydła rozdrabniane,
  2. metoda „roztop i wlej” (z ang. Melt and Pour)

Mydła rozdrabniane
Można wykorzystać dostępne w sprzedaży bazy mydlane takie jak : płatki mydlane, bezzapachowe mydła Marsylskie czy mydła kąpielowe przeznaczone dla skóry wrażliwej (bez zapachu). Bazy mydlane tego typu, wytwarzane przemysłowo nie gwarantują  szczególnych własności pielęgnacyjnych, ale można je „poprawić”  dodając specjalne dodatki jak oleje roślinne, zapachy, substancje peelingujące.
Zamiast bazy produkowanej przemysłowo można też w tej metodzie użyć,  mydeł naturalnych zrobionych tradycyjnymi metodami w procesie na  zimno lub gorąco, które są następnie rozdrabniane (mielone).
Bazy mydlane są podgrzewane z dodatkiem płynów -  wody, mleka itp. Po stopieniu wlewa się je do form gdzie zastygają.  Zazwyczaj nie mają tak gładkiej struktury jak mydła zmydlane na zimno, ale za to mogą  pachnieć intensywniej przy niższej zawartości olejków zapachowych.  Lepiej zachowują kolor w przypadku dodawania barwników.
Zaletą takich mydeł jest to, że  można dodać substancje,  które są wrażliwe na warunki panujące podczas zmydlania (temperatura i bardzo wysokie pH) - na przykład aloes.

Mydła „roztop i wlej” – M&P
Ta metoda jest super łatwa i bezproblemowa. Idealna dla tych, którym zależy przede wszystkim na ładnym mydle, dekoracyjnym, a mniejszą wagę przywiązują do jego działania na skórę.
Jak już pisałam, gliceryna jest produktem ubocznym, który zazwyczaj  pozostaje w mydłach naturalnych. W produkcji przemysłowej często jest odbierana z pasty mydlanej,  a  pozostawia się tylko tzw. mydło właściwe.  
Produkowana przemysłowo baza do mydeł M&P,  powstaje w ten sposób, że do mydła właściwego dodawana jest gliceryna, a także różne syntetyczne dodatki, które m.in. ułatwiają topnienie i krzepnięcie bazy. Ostatecznie powstaje produkt, który w niektórych krajach zgodnie z przepisami  nawet nie można nazwać mydłem.
Bazy M&P są często błędnie nazywane mydłem glicerynowym. Mydła wytwarzane z takich baz w zasadzie niewiele się różnią od mydeł wytwarzanych przemysłowo.  Bazy M&P czasem są  barwione, ale zasadniczo spotyka się 2 rodzaje : transparentne (bezbarwne) i matowe (dodatkowo zawierają biały, mineralny pigment - dwutlenek tytanu).
Tego typu mydła robi się bardzo prosto – odpowiednią ilość bazy, pokrojoną na kawałki topi się, a następnie dodaje się dodatki  takie jak : barwniki, substancje zapachowe, suszone kwiaty, zioła itp.


Tyle w skrócie na temat współczesnych metod wytwarzania mydeł naturalnych. 

Admin Uśmiech

Komentarze   

0 # Mydło do goleniaKuba 2018-09-11 05:02
A co w przypadku mydeł do golenia dla mężczyzn, czy one też muszą mieć w składzie wodorotlenek skoro nie mają właściwości mających tylko nawilżające ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # Readmin. 2018-09-11 05:59
Przede wszystkim żadne z mydeł przetłuszczonyc h NIE posiada w składzie wodorotlenku, ponieważ całkowicie się rozkłada reagując z kwasami tłuszczowymi. W efekcie tej reakcji powstają sole (sodowe lub potasowe) tychże kwasów tłuszczowych, które z definicji są mydłem. Mydło do golenia to także mydło, a więc posiada własności myjące (ściśle mówiąc odtłuszczające) . Przetłuszczenie (tłuszcze dla których "zabrakło" wodorotlenku) działa nawilżająco, zabezpieczając naskórek przed utratą wilgoci. pozdrawiam :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # RE: Metody wyrobu mydeł naturalnychEwa 2018-01-30 16:16
Interesuje mnie to, które mydło można nazwać lepszym dla skóry. Bo rozumiem że przy bazie glicerynowej jest większe prawdopodobieńs two że producent dodał jakieś chemiczne dodatki, których nie będzie, jeśli mydło zrobimy sami metodą na zimno, tak?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # RE: Metody wyrobu mydeł naturalnychadmin.. 2018-01-30 21:29
witam :)
Cytuję Ewa:
... które mydło można nazwać lepszym dla skóry..

Odpowiedź nie jest niestety jednoznaczna :-) Reakcja skóry na kosmetyk jest bardzo indywidualna i nie można z góry przewidzieć. Statystycznie pewne składniki wywołują negatywne reakcje (przesuszenie, podrażnienie itp), a więc nie są polecane. Czasem podobna reakcja może wystąpić także po użyciu mydeł naturalnych robionych na zimno. Ważne jest sprawdzanie składów kosmetyków z uwzględnieniem własnych doświadczeń. Testować, testować ;-) Znam przypadki bardzo negatywnych reakcji na proste mydło oliwkowe, a pozytywnych na mydła z różnymi kontrowersyjnym i dodatkami, np. zapachowymi. We własnych mydłach kontrolujemy składniki i możemy unikać tych, które nam nie służą. Metoda wyrobu ma mniejsze znaczenie. Pozdrawiam, :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież